- Witaj Violu! Siadaj zaraz śniadanie będzie gotowe- uśmiechnęła się do mnie, smażąc ostatnią porcję naleśników.
- Tata i Ramalo gdzieś poszli?- spytałam siadając przy stole.
- Ramalo jeszcze śpi, a twój tata jest w swoim biurze.- odpowiedziała,kładąc przede mną talerzyk naleśników.
- Ramalo jeszcze śpi, a twój tata jest w swoim biurze.- odpowiedziała,kładąc przede mną talerzyk naleśników.
- Ja tylko trochę zjem.- uśmiechnęłam się,jedząc.
- Wszystko ma być zjedzone.-powiedziała Olga.
- Ale ja się spieszę do szkoły.-odpowiedziałam,kończąc naleśnika.
- Zobacz jaka chuda jesteś.-oznajmiła kobieta.
Wstałam od stołu,chwyciłam za torebkę żegnając się przy tym z Olgą i wyszłam z domu. Na ulotce studia miałam rozpisaną drogę do niego z poszczególnych ulic. Odszukałam swoją było napisane że muszę minąć fontannę i kawiarnie"Romantico" i dojdę do szkoły. Ruszyłam chodnikiem, szukając fontanny z gołębiem na czubku, gdy ją ujrzałam pozostało mi jedynie odnaleźć kawiarnię. Nagle przed sobą zobaczyłam szyld kawiarni, wiedziałam gdzie już mam skręcić i po chwili szłam uliczką z kamieni. Domy przy niej były białe z czarnym ogrodzeniem, w tym mieście czułam się wyjątkowo. Stanęłam przed wejściem do szkoły i wzięłam głęboki oddech, otworzyłam drzwi. Na korytarzu nie było żadnych uczniów" Pewnie zaczęły się już lekcje".-pomyślałam,szukając gabinetu dyrektora. Znalazłam niebieskie drzwi z napisem"Sala de professores" zapukałam delikatnie,a za drzwiami rozległo się ciche "proszę". Otworzyłam je,przy stole siedział starszy pan z białymi jak śnieg włosami. Uporczywie szukał czegoś w teczce.
- Dzień Dobry, jestem Violetta.- uśmiechnęłam się.
- Dzień Dobry Violetto,ja jestem Antonio.-mężczyzna podał mi rękę.
Uścisnęłam ją,a Antonio znalazł jakiś arkusz papierów.
- To dla twojego ojca,musi podpisać.-podał mi arkusz.
- Dobrze,dziękuję.-schowałam papiery do torebki.
- Zaprowadzę Cię do sali gdzie masz lekcje.- uśmiechnął się,kiedy wyszliśmy z gabinetu.
Po kilku minutach weszliśmy do sali,gdzie siedziała grupka uczniów z nauczycielem o czarnych włosach.
- Pablo zostawiam Ci naszą nową uczennicę Violettę.- oznajmił Antonio i wyszedł z sali.
- Witaj Violu jestem Pablo i uczę twojej grupy śpiewu.- uśmiechnął się,podając mi rękę.
- Dzień Dobry miło pana poznać.- uśmoechnęłam się.
- Mów mi Pablo,tutaj w studiu wszyscy jesteśmy na ty.- zaśmiał się wesoło.
Usiadłam na miejscu wyznaczonym przez Pablo,siedziałam obok bruneta,który co chwilę na mnie zerkał.
Pisz dalej :-) to będzie leonetta tak?
OdpowiedzUsuńPS to ja Patrycja z fb